„Skóra” – Adrienne Maria Vrettos

Tytuł: “Skóra”
Autor: Adrienne Maria Vrettos
Wydawnictwo: KORA
Ilość stron: 206
Ocena: 7/10

    “Oto myśli, które przychodzą ci do głowy, kiedy po powrocie do domu stwierdzasz, że twoja siostra zagłodziła się na śmierć, a ty padasz na kolana, żeby ją cucić:
1. Moja siostra jest płaska jak deska. W szatni widuję grubych kolesi z większymi cyckami.
2. Kiedy wykrzykuję w twarz siostry jej imię, wydaje mi się, że słyszę głos ojca.
3. Gdzie powinno się naciskać? Pośrodku? Z boku? Z lewej czy z prawej?”
    Oto początek “Skóry” autorstwa Adrienne Marii Vrettos. Narratorem utworu jest czternastoletni Donnie, mieszkający z wiecznie kłócącymi się rodzicami oraz siostrą kochającą go ponad życie. Chłopak przyzwyczaił się do tych stałych waśni, które często wybuchały bez powodu. Nie narzekał też na swoją sytuację pryszczatego i nudnego frajera, dopóki utrzymywał koleżeńskie stosunki z Chrisem i Beanem. Jednak jego życie całkowicie się zmieniło, kiedy szesnastoletnia Karen zaczęła przesadnie przejmować się zdaniem innych, wskutek czego ograniczyła jedzenie. Jej ciągłe chudnięcie było przyćmione rozstaniem rodziców. Nikt nie widział albo nie chciał widzieć, jak Karen staje się anorektyczką. Potem było już za późno na interwencję…
    Donnie nie miał łatwego życia. Ignorowano go wszędzie: w domu, w szkole. Stawał się widoczny tylko wtedy, kiedy dostawał zapalenia ucha, co było dość częste w jego przypadku. W szkole miał dwie bliskie osoby, które uważał za swoich przyjaciół. Jednak Chris i Bean byli przed nim na liście nieudaczników i z czasem odsunęli się od niego, bojąc się spaść niżej. Donnie w pewnym sensie ich rozumiał, jednak to nie wymazało z jego serca uczucia rozczarowania, jakiego doznał. W domu nikt go nie słuchał ani się nim nie przejmował. Przecież Karen miała napady złości, gdy mama gotowała zbyt kaloryczne jedzenie. To było na pierwszym planie. Później zaczęły się wizyty u terapeuty i pobyt w ośrodku… Donnie nie miał tego nikomu za złe. Wbrew opiniom ludzi, nie był głupi i rozumiał sytuację chorej siostry. Nie wściekał się na rodzinę za to, że go ignorowała. Wręcz przeciwnie – chciał stać się niewidzialny, aby w ten sposób pomóc ukochanej siostrze. Jednak jego “zniknięcie” nie zapobiegło tragedii.
    “Skóra” jest łatwą książką, z pozoru typowym „odmóżdżaczem”. Jednak lekki styl i nieskomplikowaną akcję wyrównuje niesamowita refleksyjność. Jako czytelnicy poznajemy trudną sytuację anorektyczki widzianą oczami jej młodszego brata. Refleksje Donnie’go nie są obszerne ani też zawiłe. Typowe przemyślenia wypływające z chłopięcej głowy. Mimo tych wszystkich cech przypisujących książkę do kategorii “lekka powiastka dla nastolatek”, zasługuje ona na przeczytanie przez dorosłego i dojrzałego czytelnika, a przede wszystkim przez kobiety – młodsze i starsze – które mają problem ze swoją wagą. W dzisiejszym świecie tylko mały procent pań jest z niej zadowolony. “Skóra” pokazuje, że anoreksja jest chorobą o podłożu psychicznym, która nie zniknie nawet wtedy, kiedy pacjent będzie o niej wiedział i spróbuje żyć normalnie. W leczeniu potrzebna jest pomoc i z r o z u m i e n i e ze strony rodziny. Nie powinniśmy o tym zapominać.
    Jeśli chodzi o styl autorki, jestem jak najbardziej na tak. Słownictwo nie jest górnolotne (nie zapominajmy o naszym wspaniałym, czternastoletnim narratorze), ale sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Początkowo przeszkadzała mi narracja w czasie teraźniejszym, jednak z czasem się do niej przyzwyczaiłam. Mimo to, myślę, że całkiem inaczej wyglądałaby historia Donnie’go napisana tradycyjnie, w czasie przeszłym. Jednak to zależy od czytelnika i w żadnym stopniu nie wpływa na moją końcową opinię: szału nie ma, ale warto przeczytać. Niezależnie od wieku. Trochę refleksji nikomu nie zaszkodzi.
Szkoda, że “Skóra” jest tak trudno dostępna. Jakoś udało mi się ją zdobyć, gdyż to moja lektura konkursowa. Mam nadzieję, że Wy znajdziecie ją w swoich bibliotekach 🙂

***
Właśnie skończyłam „Cień wiatru” i jestem w połowie „Dziedzictwa Agwatronu”. Jeśli chodzi o to pierwsze, to nie wiem, czy ukaże się recenzja. Jednak mam zamiar pochwalić się moim dziwnym zboczeniem książkowym przed światem i jego skutki publikować na blogu. Otóż podczas czytania zapisuję długopisem na nadgarstku numery stron, na których znajduje się jakaś sentencja. Później wpisuję ją oznakowaną wg mojego systemu do specjalnego zeszytu. W ten sposób nagromadziło się tam już sporo cytatów i chciałabym przepisać większość z nich na bloga. Już teraz możecie przeczytać kilka w zakładce „Cytaty”.
Dodałam także zakładkę „Współpraca”. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się tam więcej logo wydawnictw.
Jeśli chodzi o lektury konkursowe, zostały mi jeszcze dwie. Trzymajcie za mnie kciuki, żeby udało mi się je zdobyć i dobrze wypaść w ostatnim etapie olimpiady 🙂

Na koniec chciałam zaprosić Was na bloga secret-books.blogspot.com Kobra organizuje candy, w którym do wygrania jest książka „Jillian Westfield wyszła za mąż” Winn Scotch Allison. Aby zdobyć tę książkę wystarczy spełnić kilka zasad. Więcej szczegółów na blogu Kobry.


Serdecznie pozdrawiam!

26 Replies to “„Skóra” – Adrienne Maria Vrettos”

  1. Czytałam wiele tego typu książek jakiś rok temu, ale teraz przestałam i jak na razie nie mam ochoty do tych lektur wracać. Co do samego tematu anoreksji- moja najlepsza przyjaciółka jest chora, dlatego nie mam problemu ze zrozumieniem Donnie'go:)

  2. Przyznam się, że czytając Twoją recenzję Skóry dostałam szklistych oczu. Muszę skądś tą książkę sobie załatwić. Jeszcze nie zdarzyło mi się wzruszyć czytając fragment początku książki i recenzję.

  3. Właśnie przejrzałam katalog biblioteki i książka jest na półce! 🙂
    W poniedziałek pójdę ją wypożyczyć na kartę mamy, bo na mojej nie mogę dopóki nie przeczytam stosiku, wczoraj wypożyczonego^^

  4. bookworm, współczuję. Musi być Ci ciężko…

    Julia, masz szczęście. Ja zdobyłam tę książkę przez koleżankę, której brat wypożyczył ją w Warszawie. W moim mieście, mimo 10 filii, nie ma ani jednego egzemplarza, a szkoda. Takie książki są potrzebne, szczególnie w dzisiejszych czasach (gadam jak moi rodzice!).

    Cieszę się, że zachęciłam Was do sięgnięcia po "Skórę" 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Mnie początek powalił na kolana, więc jeżeli będzie taka możliwość to przeczytam ;P A co do tych numerów stron w książce to ja mam podobnie – tylko, że najczęściej je sobie zapisuje na zakładce ;P A co do lektur konkursowych to mam pytanko 😉 Ty bierzesz udział w olimpiadzie j. polskiego dla gimnazjalistów?

  6. Meme, ja czasami zapisuję w komórce w kopiach roboczych, ale wtedy albo zapominam, albo gdzieś gubię tę wiadomość. A poza tym, często nie chce mi się szukać ładowarki i nie mam możliwości zapisania ^ ^ Jeśli chodzi o zakładki, to nie próbowałam 🙂

    Tak, jest to wojewódzki konkurs dla gimnazjalistów, który może zwolnić z pisania egzaminu w klasie trzeciej 🙂

  7. Naprawdę przyjeżdża do Polski? A wiadomo do jakiego miasta? Kurde, pojechałabym nawet na drugi koniec Polski, gdybym tylko miała z kim :<

  8. @odpowiadam na twój komentarz u mnie 🙂

    Boże, jak ja czasami żałuję, że nie mogę poznać niektórych bloggerów na żywo! Poza tym, jakbyś mieszkała w mojej miejscowości, albo ja w twojej, to miałabyś moje towarzystwo jak w banku! Ech, tak mnie wkurza, że nikt nie czyta blisko mnie książek, że aż trudno to opisać :/

  9. Książka wygląda ciekawie: poważny problem widziany oczami dziecka… Jeśli znajdę (a jak wynika z Twojej opinii, może być ciężko), na pewno przeczytam:)
    Pozdrawiam!

  10. Wielkopolska? No to trochę daleko nam do siebie, ja mieszkam w mieście koło Katowic. Co do tego braku czytelników, to mnie to czasem strasznie boli, chciałabym pójść z kimś do księgarni, powybierać coś fajnego razem, a tak to wiecznie muszę sama,sama,sama, już nie mówiąc o wymianie książek :/ A moja mama to już w ogóle całe moje czytanie uważa za stratę czasu, a już tym bardziej czytanie fantastyki i tym podobnych, ona czyta jakieś durne poradniki, których ja nawet nie dotknęłabym kijem, więc w tej kwestii się kompletnie nie umiemy dogadać ;p

  11. Tak myślałam. Ja też brałam udział, jednak do etapu wojewódzkiego się nie dostałam – zabrakło mi kilka punktów. A z komentarzy Yossy widzę, że jesteś z Wielkopolski, więc gdyby mi się udało to może byśmy się spotkały. Ale cóż ja test będę musiała pisać, a tymczasem trzymam kciuki za Ciebie ;D

  12. Meme, dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że nie zepsuję tej szansy, chociaż test będę pisała dopiero w przyszłym roku i (prawdopodobnie) ten konkurs nie zwolni mnie z całej części humanistycznej, tylko z j. polskiego… Ale to zawsze coś ^ ^ Życzę powodzenia na egzaminach!

  13. Deline – Ty masz o tyle dobrze, że będziesz miała jeszcze szansę w przyszłym roku, a ku mnie coraz to większymi krokami zbliżają się tegoroczne testy ;P No i nie dziękuję za powodzenia ;P

  14. Fakt, będę mogła jeszcze spróbować 🙂 Jednak czasem wolałabym urodzić się rok wcześniej, gdyż mój rocznik jest tym eksperymentalnym. Mam na myśli m.in. projekty grupowe wpisywane na świadectwo ukończenia gimnazjum, "oddzielenie" od siebie przedmiotów na egzaminach i wiele innych. Ale nie można mieć wszystkiego 🙂

  15. Też jest to dla mnie bardzo dziwne. Jak również dla moich o rok młodszych koleżanek. Co do komentarza pod wywiadem odpowiadam Ci u mnie 😉

  16. O, proszę, to mamy coś wspólnego. Jedna z lepszych lektur do tegorocznej olimpiady polonistycznej – też tak uważam.

    Z Poznania jestem. A Ty? 🙂 Też jutro piszesz finał?

    Dodam na marginesie trzecią łączącą nas cechę – też mam swojego skromnego bloga z recenzjami. Filmowo-książkowo-muzycznymi, odrobinę nieskładnymi z braku czasu, ale w miarę rzetelnymi. Zapraszam i dodaję do ulubionych. 🙂

  17. Wszystkim zainteresowanym tą książką proponuje zapytać o nią nastolatków.. Skóra jest obowiązkową lekturą w gimnazjum (przynajmniej w moim) więc napewno można ją znaleźć w szkolnej bibliotece. Książkę gorąco polecam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.