„Złudne marzenia” – Alexandra Bullen

Tytuł: “Złudne marzenia”
Autor: Alexandra Bullen
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 240
Ocena: 7,5/10

   Na pewno każdy z nas kiedyś zastanawiał się, o co by poprosił, gdyby przykładowo posiadał złotą rybkę lub też znalazł magiczną lampę. Z reguły obdarzony mocą przedmiot spełnia trzy życzenia, więc możliwości byłoby sporo. Jedni zażyczyliby sobie bogactwa, inni prosiliby o sławę, a jeszcze inni o jakieś dobra materialne, które są dla nich “spełnieniem marzeń”. Niektórzy z nas chcieliby poznać swoją drugą połówkę, inni przeżyć przygodę życia… Każdy człowiek jest inny, więc z pewnością życzenia różniłyby się od siebie. Jedno jest pewne: do tej pory o złotych rybkach marzą wszyscy, ale czy ktokolwiek je dostaje? A jeśli nawet magiczne przedmioty istniałyby, czy w ich posiadanie mogłaby wejść dowolna osoba? A może szansę ułożenia sobie życia otrzymaliby jedynie ci, którym los wiele razy rzucał kłody pod nogi?

“Wszyscy natrafiamy na wyboje na drodze, którą podążamy. Ale to nie znaczy, że idziemy złą drogą.”

   W książce Alexandry Bullen zatytułowanej “Złudne marzenia” mamy do czynienia z możliwością spełnienia trzech życzeń. W tym wypadku magicznym przedmiotem są… sukienki. Główna bohaterka, Hazel, otrzymuje je przez przypadek (a może to było zaplanowane przez los?). Ma szansę zmienić swoją przeszłość, która nie wygląda zbyt kolorowo. Dziewczyna od małego “wędruje” od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Dziesiątki razy zmieniała miejsce zamieszkania i za każdym razem traciła przyjaciół, o ile w ogóle zdążyła się z kimś zaprzyjaźnić. W końcu nastolatka przestała przywiązywać się do ludzi, chcąc oszczędzić sobie cierpienia.
   W dniu swoich osiemnastych urodzin, Hazel dostaje kopertę, w środku której widnieją informacje o jej biologicznej matce. Dziewczyna jest uradowana i postanawia odnaleźć swoją rodzicielkę. Niestety, kobieta, która ją urodziła, już odeszła z tego świata, co strasznie przygnębia Hazel. W tamtej chwili najbardziej na świecie pragnęła zdążyć ją poznać… I jej życzenie się spełniło – Hazel przeniosła się w czasie o całe osiemnaście lat…

   Pomysł na fabułę książki nie jest zbyt wyszukany, ale za to świetnie zrealizowany. Nie od dziś wiadomo, że jakiekolwiek podróże w czasie grożą zaburzeniem czasoprzestrzeni i zmianą biegu dalszych wydarzeń. Każdy drobny szczegół może wpłynąć na przyszłość – i to właśnie jest fascynujące. Hazel wykorzystuje daną jej szansę nie tylko do poznania matki – pragnie zmienić swój żałosny los. Nie przewiduje jednak, że spędzi w przeszłości tyle czasu, przez co przywiąże się do niektórych ludzi. Bohaterka dowie się, na czym polega prawdziwa przyjaźń i posmakuje miłości, a to wszystko z ludźmi, którzy w teraźniejszości są dwa razy starsi od niej…

   Książka nie powala na kolana, ale muszę przyznać, że jest ciekawie napisana i czyta się ją bardzo przyjemnie. Pojawiają się w niej przewidywalne momenty, ale można przymknąć na nie oko i dalej rozkoszować się łatwym stylem autorki. Możliwe, że wielu z Was poczuje sympatię do niektórych bohaterów, wykreowanych świetnie – każdy z nich ma swój własny charakter, złożony z wad i zalet.

   Podsumowując, książka jest idealna dla niezbyt wymagających czytelników oraz dla tych, którzy chcą miło spędzić czas przy lekkiej, ale jednocześnie głębokiej lekturze.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las.
***

Powiem Wam, że przez wakacje uzbierało mi się kilka książek, ale jakoś nie miałam okazji wrzucić zdjęć 🙂 Zrobię to za kilka dni 😛

Pozdrawiam serdecznie,
Deline


20 Replies to “„Złudne marzenia” – Alexandra Bullen”

  1. Czasem lekka literatura jest potrzebna żeby odetchnąć 😉 Mam cichą nadzieję, że wkrótce dostanę tę książkę więc będę miała okazję się przekonać jaka jest 🙂

  2. Mam na tą pozycję wielką ochotę, od kiedy przeczytałam o niej na sztukaterze 😉 Ja też muszę wrzucić zdjęcia stosów z wakacji ;P PS. ten cytat – " Wszyscy natrafiamy na wyboje na drodze, którą podążamy. Ale to nie znaczy, że idziemy złą drogą." – jest genialny ^^

  3. Czytałam pierwszą część i tak jak ta Ciebie, tak mnie nie powaliła ona na kolana. Takie przyjemne czytadło, jak zauważyłaś. Z racji tego, że mam takich dość sporo nie sięgnę po tę pozycję 🙂

  4. Kiedyś czytałam opis tej książki, jednak doszłam do wniosku, że nie będzie w stanie mnie usatysfakcjonować i odłożyłam ją na półkę. Mimo wszystko, dam jej szansę, chociaż nie będę liczyła na żadne fajerwerki w trakcie czytania. Kupić też jej nie kupię, ale poszukam w bibliotece. A nóż będzie w katalogu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.