„Dziewczyna z Pomarańczami” – Jostein Gaarder

Tytuł: “Dziewczyna z Pomarańczami”
Autor: Jostein Gaarder
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza
Ilość stron: 144
Ocena: 10/10

   “Siedzisz wygodnie, Georg? Ważne, byś miał przynajmniej o co się oprzeć, bo zamierzam Ci teraz opowiedzieć niezwykle emocjonującą historię…”

   Tymi słowami rozpoczyna się list do piętnastoletniego George’a, napisany przez jego ojca. Właściwie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że tata chłopaka zmarł, gdy ten miał zaledwie cztery lata. Być może list nie trafiłby nigdy do adresata, jednak babcia George’a przeszukała jego starą spacerówkę i sprawiła, że chłopak po raz pierwszy mógł tak naprawdę wysłuchać i zrozumieć ojca. A Jan Olav zawsze marzył o opowiedzeniu swojemu synowi pewnej historii. Historii Dziewczyny z Pomarańczami, która na zawsze odmieniła jego życie.

“Ale czym jest człowiek, Georg? Ile jest wart? Czy jesteśmy tylko pyłem wirującym w powietrzu i ciskanym na cztery wiatry?”

   “Dziewczyna z Pomarańczami” to dzieło liczące jedynie sto czterdzieści cztery strony. Zapewniam jednak, że każde słowo znajdujące się na stronicach tej książki ma magiczną moc. Sprawia, że na chwilę przenosimy się do baśniowego świata, w którym rządzi przypadek. I choć może wydawać się nam, że prawdziwemu życiu daleko do bajki, po przeczytaniu tego dzieła zrozumiemy, że byliśmy w błędzie. Bo baśń tworzą ludzie, których kochamy, a nie wróżki i karoce z dyni. Każdy dzień jest kolejnym rozdziałem naszej własnej historii i tylko od nas zależy, jak się ona potoczy.

“Żyjemy w jednej wielkiej baśni, a nikt nie wie, czym ona jest. Tańczymy, bawimy się, gadamy i śmiejemy się w świecie, którego powstania nie potrafimy pojąć.
– Ten taniec i zabawa to muzyka życia – powiedziałem. – Znajdziesz ją wszędzie tam, gdzie są ludzie, tak jak w słuchawkach wszystkich telefonów słychać sygnał.”

   Stukam w klawiaturę, pisząc tę recenzję, ale nie jestem w stanie przelać na nią moich uczuć. Nigdy wcześniej nie czytałam tak krótkiego i zarazem wspaniałego dzieła, które mogłoby wpłynąć na mój sposób patrzenia na świat w tak dużym stopniu. Chociaż, jak wspomniałam, pozycja ta nie jest zbyt obszerna, przekazuje czytelnikowi to, co powinna. Może nawet ktoś odnajdzie dzięki niej sens życia? Może spróbuje zmienić się na lepsze i naprawić błędy przeszłości?

“Życie to gigantyczna loteria, w której widoczne są tylko wygrane losy.”

   “Dziewczyna z Pomarańczami” to niezwykle ciepła i dająca do myślenia opowieść o miłości – nie tylko do kobiety, ale także do rodziny. To współczesna baśń, różniąca się od tych tradycyjnych, kończących się happy endem. Chociaż, kto wie, czy koniec tego dzieła w pewien sposób nie zadowolił bohaterów i nie napełnił ich serc szczęściem…
   Jedno wiem na pewno – po tę pozycję może sięgnąć każdy, zarówno osoby młode, jak i starsze; świeży czytelnicy oraz mole książkowe. Każdy z Was powinien doszukać się w tej pozycji czegoś, co pozwoli na ciekawe przemyślenia. Każdy z Was odnajdzie w niej swój własny morał.
***
Recenzja odkopana z tych „na zapas”.


26 Replies to “„Dziewczyna z Pomarańczami” – Jostein Gaarder”

  1. Ta książka jest cudowna. Pod wpływem "Świata Zofii" zaczęłam czytać i kupować wszystkie książki Gaardera i ta jest chyba moją ulubioną. Mam ją na półce i chyba do niej wrócę za jakiś czas.

    Zdrowia!

  2. Josteina Gaardera czytałam "Przepowiednię dżokera" i "Świat Zofii" – polecam. Dużo w nich wartościowych, filozoficznych przemyśleń.A "dziewczynę z pomarańczami" z chęcią przeczytam!

  3. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule, dlatego byłam zdziwiona czytając tak pozytywną recenzję. Chyba nie mam innego wyboru, jak po nią sięgnąć, a wpływ ma na to m.in. fascynująca fabuła.

  4. "Stukam w klawiaturę, pisząc tę recenzję, ale nie jestem w stanie przelać na nią moich uczuć."

    Znam to uczucie, więc nie mam wątpliwości, że książka jest warta przeczytania. Ciepła powieść o miłości i rodzinie- to coś, co akurat chętnie bym przeczytała.
    Zachęciłaś mnie bardzo, i jak widzę, nie tylko mnie.
    Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam!

  5. Od dawna mam ją w planach, jednak jeszcze nie udało mi się po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że w tym roku to będzie realne, bo widzę, że na prawdę warto.:)

  6. Już od jakiegoś czasu przymierzam się do przeczytania tej książki, ale wciąż czekam aż skończę czytać wszystko co zalega na półkach 🙂

    Zapraszam Cię również na mojego nowo powstałego bloga z recenzjami książek.
    public-reading.blogspot.com

  7. Już od dawna mam ogromną ochotę przeczytać tę książkę, ale jeszcze nigdy jej nie spotkałam. Mam nadzieję, że już niedługo mi się uda ;D

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

    papierowyazyl.blogspot.com

  8. Pisanie zawsze jest aktem miłości.Książka jakoś kojarzy mi się z WISŁAWĄ SZYMBORSKĄ, gdy pisze:Jestem kim jestem.Niepojęty przypadek jak każdy przypadek".Przypadek- to aktualnie dość mnie zajmuje.
    Jest życie przypadkiem, czy nadto czymś więcej.Wiersz "W zatrzęsieniu" kończy się tak:"Mogłabym być sobą-ale bez zdziwienia, a to by oznaczało,że kimś całkiem innym".
    Lekturę polecam.Serdecznie pozdrawiam.

  9. Czytałam kiedyś… Dawno temu, no i nie doczytałam .; / No, może byłam za młoda i głupia? Ale po twojej recenzji mam zamiar jeszcze raz przeczytać, bo brzmi ona zachęcająco : *

  10. Bardzo podobał mi się "Świat Zofii" więc po “Dziewczynę z Pomarańczami” sięgnę bez dwóch zdań.
    I dziękuję za recenzję, wstyd się przyznać, ale wcześniej nie słyszałam o tej pozycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.