„Numery 2. Chaos” – Rachel Ward

Tytuł: “Numery 2. Chaos”
Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 384
Ocena: 10/10

   Czy dałbyś radę patrzeć na ludzi, jeśli spojrzenie w ich oczy równałoby się z poznaniem ich daty śmierci? Chciałbyś rozmawiać z rodzicami czy przyjaciółmi, wiedząc, kiedy umrą? Jakbyś się czuł, gdyby każda twarz przypominała Ci o tym, że żadne życie nie trwa wiecznie? A co byś zrobił, gdyby numery milionów ludzi były identyczne? Próbowałbyś ich uratować, wiedząc, że nikt Ci nie uwierzy?

“W numerach nie ma odpowiedzi. Są, czym są. Mówią mi tylko to, że w styczniu dużo ludzi umrze w Londynie. Coś się stanie pierwszego, coś, co zabija ludzi. I będą umierać jeszcze przez następne dni.”

   Adam odziedziczył po matce widzenie numerów. Zawsze stosował się do jej ostrzeżenia i nigdy nikomu nie mówił o swoim darze. Wszystkie daty skrupulatnie odnotowywał w notesie, aż pewnego dnia zauważył, że wiele z nich wygląda tak samo. Były to ostatnie dni życia ludzi mieszkających w Londynie. 1 stycznia 2027 – ta data oznaczać miała koniec spokojnego życia wielu osób, a początek piekła.

   W drugiej części “Numerów” mamy do czynienia z dwoma narratorami, których myśli wzajemnie się przeplatają. Adam, chłopak widzący daty śmierci, próbuje znaleźć sposób, aby uratować ludzi przed katastrofą. Natomiast Sara, dziewczyna po przeżyciach, również ma dar, który wiążę się ze zbliżającym się chaosem. Drogi dwojga bohaterów skrzyżują się, a ich wspólne działanie będzie mogło zmienić przyszłość… Tylko czyją?

“Gdybym ostrzegł ludzi, sprawił, że mnie wysłuchają, może nie zginą tysiące czy miliony. Może mógłbym ich uratować.”

   Przyznaję, że ten tom serii wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie niż poprzedni, a przecież tamten zwalił mnie z nóg. Styl autorki nadal sprawia, że książkę czyta się przyjemnie, a wartka akcja i wiele intrygujących wydarzeń powoduje, iż ciężko odłożyć dzieło przed skończeniem lektury. Cały czas jak mantrę powtarzałam sobie “Jeszcze tylko jeden rozdział”, na którym nigdy się nie kończyło. To świadczy o tym, że “Numery” naprawdę wciągają.
   Również w tym tomie bohaterowie nie są wyidealizowani. Posiadają zalety, ale nie brakuje im także wad. Każdy z nich, tak samo jak Jem i Pająk, dźwiga ze sobą bagaż doświadczeń, który ma duży wpływ na podejmowane decyzje. W tej części jednak emocje postaci są bardziej napięte, a czytelnik wszystkie je odczuwa na sobie.

   Ogromnie polecam tę serię, przede wszystkim za niebanalną fabułę. Jeśli czytaliście już “Czas uciekać”, nie wahajcie się sięgnąć po “Chaos”. Jeżeli jednak nie mieliście okazji sięgnąć po te dzieła, zróbcie to jak najszybciej! TUTAJ znajdziecie recenzję pierwszej części. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po trzeci tom “Numerów”.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.
***
Już połowa ferii za mną, a mam jeszcze tyle do zrobienia. Ech…

Muszę trochę ponarzekać na antyspam na blogspocie, bo szlag mnie trafia, jak muszę się wysilać, żeby odszyfrować tajemne kody. No i po co to ulepszali, żeby utrudnić ludziom życie?


27 Replies to “„Numery 2. Chaos” – Rachel Ward”

  1. Pierwszy tom "Numerów" jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że niedługo uda mi się poznać tę serię. Skoro wszyscy chwalą, to musi to być rzeczywiście coś ekstra. ;>

  2. Jestem w trakcie czytania pierwszego tomu, właściwie już 2/3 za mną i bardzo mi się podoba! Tak jak Ty ciągle powtarzam sobie, że jeszcze tylko jeden rozdział a jakoś nie mogę skończyć 🙂

  3. Mam ochotę, jednak z pewnością zacznę od pierwszej części 😉 Co do zmian na blogspocie – ja działam cały czas na starym interfejsie.

  4. Koniecznie muszę sięgnąć po tą serię. A co do antyspamu to mnie już cholera bierze. Jak na złość 3/4 blogów ma go włączonego. Siedź człowieku i odgaduj co na tych obrazeczkach jest napisane… ;/

  5. Bardzo, bardzo, bardzo podobają mi się okładki całej serii i już od wakacji mam na nią straszną ochotę 😉 Muszę wreszcie dorwać te książki!

  6. Ta seria od poczatku mnie fascynuje. Jednak mam tyle zaległych książek do przeczytania,że nie mogę znaleźć chwili aby poszukać jej w bibliotekach w moim mieście.
    Recenzja świetna, aż miło się czytało. 😉
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.