Ten blog powstał jako zadrukowane-karty.blogspot.com pod koniec 2010 roku, kiedy byłam nastolatką. Czytałam wtedy kilkadziesiąt książek rocznie i postanowiłam dzielić się swoimi przemyśleniami na ich temat. Robiłam to przez trzy lata, w czasie których napisałam ponad 80 recenzji popularnych w tamtym czasie książek – głównie fantastycznych, ale nie tylko. Dziś chcę wrócić do pisania recenzji, wykorzystując do tego już nie tylko bloga, ale również Instagram – nie ukrywam, że bardzo lubię piękne zdjęcia na bookstagramach i sama chciałabym spróbować je tworzyć : )

 

 

 

 

Przed aktywacją bloga zastanawiałam się, jak się do tego zabrać. Celowo mówię o aktywacji, ponieważ postanowiłam nie usuwać napisanych wiele lat temu recenzji. Przejrzałam je z nostalgią i przypomniałam sobie wiele książek, do których chętnie bym wróciła i wiele serii, których kontynuacji nadal nie znam! Wygooglowałam te pozycje i prawdę mówiąc, zdziwiłam się brakiem możliwości kupna wielu z tych książek. Produkt niedostępny, po prostu. Chyba nigdy nie przyszło mi do głowy, że mimo wszechobecnego konsumpcjonizmu nie tak łatwo będzie dostać konkretną i przecież wcale nie taką ,,starą” książkę. Z drugiej strony, wśród blogów z recenzjami książek od zawsze dominuje trend polecania nowości – nie tylko ze względu na łatwą dostępność, ale również na zaangażowanie wydawnictw w promowanie nowości. W związku z tym, łatwo można zaobserwować recenzje tych samych książek powstające w tym samym czasie na wielu stronach internetowych i jest to zjawisko jak najbardziej normalne. Mimo to, na wielu blogach brakuje mi choćby wzmianki o książkach wydanych kilka lat temu, które przecież często są świetne i warte przeczytania, a których czytelnik może nie znać. I to jest właśnie główny powód mojego powrotu do blogowania.

Polecę Ci nowości i starocie oraz pokażę, gdzie je znaleźć : )

Chciałabym, aby na tej stronie pojawiały się nie tylko oczywiste recenzje nowości, napędzające sprzedaż w księgarniach, ale również wpisy o nieco starszych pozycjach, wciąż wartych przeczytania. Z pewnością wielu z tych starszych książek nie da się kupić w Internecie w wersji papierowej, ale od czego mamy biblioteki? : ) Uważam, że warto zachęcać innych, zwłaszcza młodych czytelników, do wypożyczania książek – nie dość, że znajdą tam to, czego tak łatwo nie kupią, to jeszcze świetnie wpasują się w modne trendy takie jakie zero waste. Oczywiście żartuję, chociaż niewątpliwie wypożyczanie jest ekologiczne : )

 

 

Moje stare recenzje w tej chwili są niewidoczne, lecz będą się pojawiać od czasu do czasu w nowej odsłonie.